Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty

03 lipca

Ogórki kanapkowe z curry

Ogórki kanapkowe z curry
W ubiegłym roku zrobiłam na próbę dwa słoiki,
ale wiem, że to nie był do końca ten smak, o który mi chodziło.
 W tym roku pokombinowałam i mogę Wam przedstawić
przepis na idealne ogórki kanapkowe!
Nie za ostre, nie za słodkie - bombowe! :)
Należy tylko znaleźć odpowiednie ogórki i do dzieła! 
Warto, uwierzcie!

Potrzebujemy (porcja na 3 duże słoiki 0,9l):
  • 1 kg ogórków 
  • 6 szklanek wody
  • 1,5 szklanki octu
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2 łyżki curry
  • 2 łyżki kurkumy
  • 3 łyżki soli
  • 1 łyżka pieprzu ziarnistego
  • 1 łyżka ziela angielskiego
Krok po kroku:
  1. Słoiki i zakrętki wyparzamy, dokładnie suszymy.
  2. Ogórki myjemy i kroimy wzdłuż na plasterki. Układamy je w miarę ciasto w słoikach.
  3. Do garnka przelewamy wodę, ocet, dodajemy cukier, pieprz, ziele, kurkumę, curry i sól. Całość zagotowujemy (mieszamy do rozpuszczenia cukru).
  4. Gorącą zalewą zalewamy ogórki w słoikach i zakręcamy.
  5. Słoiki przekładamy do garnka wyłożonego ściereczką, zalewamy wodą i gotujemy przez 15 minut (liczymy od czasu zagotowania się wody w garnku), skórka ogórków powinna zmienić kolor na jasnozielony, żółtawy.
  6. Po tym czasie słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy zakrętki i przekładamy na blat zakrętkami do dołu. Przykrywamy ręcznikiem i zostawiamy do wystudzenia.
  7. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Ogórki są gotowe do jedzenia po 24 godzinach, ja jednak zwykle zostawiam je w spokoju na co najmniej tydzień.
  • Otwarte słoiki z ogórkami przechowujemy w lodówce - wtedy są jeszcze lepsze! :-)
  • Ogórki z tego przepisu używam na kanapki, ale i do sałatek i past np. rybnych.
  • Najlepiej użyć dużych ogórków gruntowych, u mnie zwanych sałatkowymi.



07 lutego

Domowa bulionetka warzywna (TM)

Domowa bulionetka warzywna (TM)
Gotowe kostki rosołowe, dostępne w każdym sklepie
są sporym ułatwieniem w codziennym gotowaniu.
Nie ma się co łudzić, że zawierają same zdrowe i naturalne składniki.
Dlatego dzisiaj proponuję bulionetkę warzywną,
którą bez problemu przygotujemy sami w domu,
a dzięki niej wzbogacimy smak naszych zup i sosów.
Bulionetki wychodzi całkiem sporo
- przechowujemy ją w lodówce (spokojnie wytrzyma pół roku) lub mrozimy.



Potrzebujemy (na 4 słoiczki o pojemności ok. 250 ml):

  • duży pęczek włoszczyzny
  • 2 gałązki selera naciowego
  • 2 pomidory
  • 1/2 małej cukinii
  • 5 suszonych grzybów (można również dodać 10 świeżych pieczarek)
  • 2 cebule
  • 3-4 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • 30 ml wody lub białego wina
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 100 g soli
Krok po kroku (przepis tradycyjny):
  1. Warzywa myjemy i obieramy. Pomidory obieramy ze skórki. Przekładamy do malaksera lub ścieramy na tarce. Natkę drobno siekamy. Przekładamy do garnka lub na patelnię, mieszamy z solą, wodą (lub winem, jeśli ktoś woli) i oliwą.
  2. Dusimy całość ok. 40 minut, często mieszając.
  3. Gotową mieszankę przekładamy do wyparzonych słoików i odstawiamy je do góry dnem do ostudzenia. Przechowujemy w lodówce do pół roku (sól jest świetnym konserwantem :))
  4. Smacznych zup, sosów i dań! :)



Krok po kroku (przepis na Thermomix / Monsieur Cousine):
  1. Warzywa myjemy i obieramy ze skórki. Marchew, seler (korzeń), pietruszkę, seler naciowy, cebulę i cukinię kroimy na niewielkie kawałki. Razem z czosnkiem, grzybami, natką i obranymi ze skórki pomidorami przekładamy do naczynia miksującego i rozdrabiamy 20 sek/obr.7.
  2. Dolewamy wodę (lub wino) i oliwę, dodajemy sól i gotujemy całość 30 minut/Varoma/SF/obr. 2. Na pokrywie stawiamy koszyczek.
  3. Całość możemy zmiksować na gęstą pastę lub zostawić kawałeczki warzyw.
  4. Gotową mieszankę przekładamy do wyparzonych słoików i odstawiamy je do góry dnem do ostudzenia. Przechowujemy w lodówce do pół roku (sól jest świetnym konserwantem :)).
  5. Smacznych zup, sosów i dań! :)
Dobre rady:
  • 1 łyżka stołowa wystarczy na 1 l bulionu.
  • Pamiętaj, aby do wyciągania porcji bulionetki używać zawsze czystej łyżeczki.
  • Bulionetkę można bez obaw zamrozić - świetnie sprawdzą się tutaj foremki do lodu - od razu mamy gotową porcję :) Pamiętaj, że masa w zamrażalce nie będzie całkowicie stężała.
  • Jest to również świetny pomysł na prezencik od serca :)



26 grudnia

Karp opiekany w zalewie octowej

Karp opiekany w zalewie octowej
Często po Świętach zostaje nam mnóstwo jedzenia.
Jako, że wyrzucanie i marnowanie jedzenia jest passé,
można się nim podzielić z potrzebującymi #podzielsięposiłkiemzbezdomnymi
lub przetworzyć.
Tak właśnie postanowiłam zrobić z usmażonym karpiem i nadać mu trochę inny smak i strukturę.
Przedstawiam Wam dzisiejszy pomysł na karpia opiekanego w zalewie octowej.
Zróbcie sobie kilka dni przerwy od smaku karpia, przygotujcie go w zalewie
i podajcie jako przystawkę podczas imprezy Sylwestrowej.
Zaskoczycie każdego gościa! :)



Potrzebujemy:
  • filety lub dzwonka z karpia (lub innej ryby)
  • sól
  • jajko
  • bułkę tartą
  • tłuszcz do smażenia
  • 1 dużą cebulę
Zalewa:
  •  1 szklankę octu 10%
  • 5 szklanek wodny
  • 1/2-1 szklanki cukru (zależy jak słodko chcecie)
  • 1 łyżkę soli
  • 4-5 liści laurowych
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • 5-6 ziaren ziela angielskiego
Krok po kroku:
  1. Karpia przyprawiamy solą, obtaczamy w jajku i w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu (u mnie masło z dodatkiem oleju rzepakowego) z obu stron na rumiano. Odstawiamy do wystudzenia. Jeśli mamy już upieczonego karpia, pomijamy ponowne smażenie i od razu przekładamy go do słoików.
  2. Słoiki i nakrętki wyparzamy wrzącą wodą, dokłądnie suszymy.
  3. Wszystkie składniki na zalewę zagotowujemy.
  4. Cebulę kroimy w krążki i część przekłądamy do słoików.
  5. Karpia układamy w słoikach i dokłądamy cebulę. Zalewamy gorącą zalewą tak, aby całość była nią przykryta.
  6. Słoiki odstawiamy do góry dnem i zostawiamy do ostudzenia. Przechowujemy w lodówce.
  7. Ryba potrzebuje około dwóch dni do "przegryzienia się", następnie z każdym kolejnym dniem będzie robiła się w smaku coraz bardziej octowa. Na Sylwestra będzie idealna! :)
  8. Smacznego! :)


29 września

Ogórki kiszone na zimę

Ogórki kiszone na zimę
Sezon na przetwory trwa!
Jeśli lubicie ogórki, to warto przygotować sobie na zimę mały zapas :)
Ja w tym roku robię pierwszy raz ogórki z zamiarem dłuższego ich przechowywania
i sama jestem ciekawa na jak długo nam wystarczą :)


Potrzebujemy:

  • 2 kg ogórków
  • kawałek chrzanu
  • główka czosnku
  • gorczycę
  • koper najlepiej z kwiatostanem
  • sól kamienną
  • wodę
Krok po kroku:
  1. Ogórki dokładnie myjemy, osuszamy.
  2. Słoiki parzymy wrzątkiem, dokładnie wycieramy nakrętki i odstawiamy.
  3. Zagotowujemy wodę z solą kamienną - na 1 litr wody dodajemy 1 łyżkę stołową soli. Mieszamy do rozpuszczenia soli.
  4. Na dno każdego słoika dajemy kwiat kopru, kilka ząbków czosnku (najmniej po 2 jeśli nie lubicie zbyt czosnkowego smaku) i łyżeczkę ziaren gorczycy. Ogórki układamy ściśle w słoikach - najpierw układamy je pionowo, z mniejszych ogórków możemy zrobić drugą warstwę w słoikach i ułożyć je poziomo.
  5. Ogórki zalewamy gorącą wodą z solą, dodajemy jeszcze na wierzch kopru i zakręcamy.
  6. Tak przygotowane ogórki odstawiamy na kilka dni. W tym czasie może się zdarzyć, że ze słoików wycieknie trochę zalewy - warto zabezpieczyć podłoże. W takim wypadku nie odkręcamy słoików, przechowujemy je dalej.
  7. Po kilku dniach, gdy woda w słoikach wyraźnie zmętnieje, a ogórki stracą żywo zielony kolor, można przenieść je w chłodniejsze miejsce. 
  8. Ogórki są już gotowe do jedzenia! Smacznego! :)

Dobra rada:

  • Po 3-4 dniach, gdy proces kiszenia rozpocznie się na dobre, można ogórki zapasteryzować, jeśli boicie się, że się zepsują (chociaż nie powinny!). Słoiki możemy ustawić w piekarniku rozgrzanym do 120 st. i trzymać je w nim przez 20-25 minut. Po czym czasie należy słoiki postawić na zakrętkach, przykryć ściereczką i zostawić je do wystudzenia. Po tym zabiegu proces kiszenia zostanie przerwany, a ogórki w słoików będą takie, jak po tych 3-4 dniach kiszenia.

 Ogórki zaraz po zamknięciu słoików.
Ogórki po 3 dniach kiszenia - woda zmętniała, a ogórki straciły już ładny zielony kolor.


27 września

Przecier z żółtych pomidorów (przepis na TM)

Przecier z żółtych pomidorów (przepis na TM)
Na targu widziałam piękne żółte, podłużne pomidory.
Tak bardzo zachęciły mnie swoim kolorem,
że postanowiłam kupić ich aż 18 kg :)
Właśnie z nich przygotowałam przecier, który mam nadzieję i Wy zrobicie.
Przecier jest gęsty, aromatyczny, idealny!


Potrzebujemy (na 2 słoiczki 270 ml):
  • 3 kg podłużnych pomidorów
  • 1-2 średnie cebule
  • 3-4 ząbki czosnku (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oleju
Krok po kroku (przepis Thermomix/Monsieur Cousine):
  1. Cebulę i czosnek obieramy i przekładamy do naczynia miksującego. Rozdrabiamy 10 sek/obr.8. Kopystką ściągamy ze ścianek. Dodajemy olej 2 min/Varoma SF/obr.3
  2. Pomidory dokładnie myjemy i kroimy wzdłuż. Opcjonalnie można wyciąć stwardniałe miejsce po gałązce. Przekładamy do naczynia miksującego. Miksujemy całość 30 sek/obr.8.
  3. Następnie całość gotujemy 30min/Varoma SF/obr 3. Na wierzch naczynia ustawiamy koszyczek (aby nic nie kipiało).
  4. Po tym czasie dodajemy przyprawy i całość mieszamy 1 min/obr.8.
  5. Gorący przecier przekładamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i odstawiamy do wystudzenia do góry dnem. Jeśli któraś zakrętka nie zassie, przecier należy pasteryzować (ok. 20 minut od czasu zagotowania wody).
  6. Tak przygotowane przetwory możemy przenieść w chłodniejsze miejsce i użyć do zupy, sosu lub nawet jako ketchup.
  7. Smacznego! :)
Krok po kroku (metoda tradycyjna):
  1. Cebulę i czosnek obieramy, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na oleju.
  2. Pomidory myjemy, kroimy w dużą kostkę, opcjonalnie usuwamy stwardniałe miejsce po gałązce i przekładamy do garnka z cebulą i czosnkiem. Dusimy razem aż pomidory się rozpadną (około 30 minut) - można je również zblendować.
  3. Po tym czasie  całość doprawiamy, jeszcze raz dokładnie mieszamy i nakładamy do wyparzonych słoików. Odstawiamy do wystudzenia do góry dnem.
  4. Smacznego! :)



29 sierpnia

Dżem morelowo-dyniowy

Dżem morelowo-dyniowy
Kolejna porcja słońca w słoiku!
I mnóstwo karotenu! :)
Morele uwielbiam, dynię dopiero poznaję,
ale ich połączenie to eksplozja smaku!
Spróbujcie sami! :)



Potrzebujemy (na 4 słoiki ok. 330 ml):

  • 2 kg dojrzałych moreli
  • 200 g dyni
  • 1 laskę wanilii
  • 500-750 g cukru
  • sok z cytryny lub limonki (opcjonalnie)
  • 1/2 szklanki wody
Krok po kroku:
  1. Morele dokładnie myjemy, kroimy wzdłuż na pół i wyciągamy pestki. Przekładamy do garnka.
  2. Dynię obieramy ze skóry i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Odstawiamy.
  3. Do moreli dosypujemy szklankę cukru i dolewamy wodę.
  4. Laskę wanilii kroimy wzdłuż na pół, tępą stroną noża wyciągamy ziarenka i przekładamy je do garnka. Resztę laski wanilii również przekładamy do garnka. Gotujemy całość aż morele się rozpadną (ok. 30 minut).
  5. Po tym czasie wyciągamy laskę wanilii i dodajemy resztę cukru i dynię. Gotujemy aż cukier się rozpuści, a dynia będzie miękka. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku sokiem z cytryny (ja dodałam sok z połowy limonki).
  6. Słoiki i nakrętki dokładnie wyparzamy wrzątkiem, osuszamy i przekładamy do nich gorący dżem. Wycieramy do sucha brzegi słoików i nakrętki, zakręcamy i odstawiamy słoiki do góry dnem. Przykrywamy ściereczką lub ręcznikiem i pozostawiamy je do całkowitego ostudzenia.
  7. Smacznego! :)





#MyVictorinox 

28 sierpnia

Konfitura morelowa z wanilią

Konfitura morelowa z wanilią
Morele to jedne z moich ulubionych owoców.
Gdy raz spróbowałam konfitury morelowej, to już wiedziałam, 
że w kolejnym sezonie muszę ją zrobić sama!
Jest przepyszna, słodko-kwaśna,
taka, jaką lubię najbardziej!
Mam nadzieję, że polubisz ją i Ty! 
Zapisz sobie przepis i zamknij trochę słońca w słoiku! :)


Potrzebujemy (na 4 słoiki po ok. 330 ml):
  • 2 kg dojrzałych moreli
  • 1 laskę wanilii
  • 500-750 g cukru
  • sok z cytryny lub limonki (opcjonalnie)
  • 1/2 szklanki wody
Krok po kroku:
  1. Morele dokładnie myjemy, kroimy wzdłuż na pół i wyciągamy pestki. Przekładamy do garnka.
  2. Do moreli dosypujemy szklankę cukru i dolewamy wodę.
  3. Laskę wanilii kroimy wzdłuż na pół, tępą stroną noża wyciągamy ziarenka i przekładamy je do garnka. Resztę laski wanilii również przekładamy do garnka. Gotujemy całość aż morele się rozpadną (ok. 30 minut).
  4. Po tym czasie wyciągamy laskę wanilii i dodajemy resztę cukru. Gotujemy aż cukier się rozpuści. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku sokiem z cytryny (ja dodałam sok z połowy limonki).
  5. Słoiki i nakrętki dokładnie wyparzamy wrzątkiem, osuszamy i przekładamy do nich gorącą konfiturę. Wycieramy do sucha brzegi słoików i nakrętki, zakręcamy i odstawiamy słoiki do góry dnem. Przykrywamy ściereczką lub ręcznikiem i pozostawiamy je do całkowitego ostudzenia.
  6. Smacznego! :)



#MyVictorinox 

09 października

Keczup pomidorowo-śliwkowy

Keczup pomidorowo-śliwkowy
Dzisiaj przepis na keczup, ale nie byle jaki,
bo pomidorowo-śliwkowy :-)
Keczup ten zaciekawił mnie już jakiś czas temu,
poszperałam w Internecie, no i jest! :-)

Ba! Ten keczup nawet udział w konkursie bierze!
Zagłosujcie?:-)
Z góry bardzo, bardzo dziękuję!!!



Potrzebujemy (starczy na dwa słoiki ok. 330 ml):
  • 1 kg pomidorów lima
  • 1 kg śliwek węgierek
  • 1 duża cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki octu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • sól, pieprz, tymianek, rozmaryn do smaku
  • łyżka oleju
Krok po kroku:
  1. Pomidory i śliwki myjemy dokładnie i osuszamy. Śliwki pozbawiamy pestek i wraz z pomidorami kroimy na mniejsze kawałki.
  2. Cebulę i czosnek obieramy, cebulę kroimy w kostkę, a czosnek w plasterki. Podsmażamy razem na oleju. Dodajemy zioła i cynamon i chwilę smażymy.
  3. Dodajemy pomidory, śliwki, cukier i ocet i gotujemy na małym ogniu w odkrytym garnku, aż pomidory i śliwki zaczną się rozpadać (potrwa to ok godziny). Doprawiamy solą, pieprzem i jeszcze ewentualnie ziołami.
  4. Całość przecieramy przez sito i odparowujemy do uzyskania pożądanej konsystencji. Im dłużej, tym bardziej gęsty będzie keczup.
  5. Gorący keczup przekładamy do wcześniej wyparzonych słoików, zakręcamy szczelnie i odstawiamy do góry dnem. Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.
  6. Smacznego! :-)


17 grudnia

Mus z jabłek (na zimę)

Mus z jabłek (na zimę)
Wyobraźcie sobie: przychodzicie z pracy do domu w pewne ciemne, zimowe i bardzo chłodne popołudnie głodni, niezadowoleni...
macie ochotę na coś dobrego i wyjątkowego - najlepiej szybkiego i jak najbardziej poprawiającego humor...ale co tu zrobić? hmm... może naleśniki?!

 No tak, świetny pomysł, ale z czym...?
I właśnie wtedy przypominacie sobie o słoiczku z musem jabłkowym, którego zrobiliście na pożegnanie jesieni - właśnie na takie dni, jak ten!
Uśmiechacie się, sięgacie po cudowny słoiczek i gratulujecie sobie wspaniałego jesiennego pomysłu!

Oczywiście zastosowanie musu jabłkowego, o którym tu mowa może być zupełnie inne - nie tylko na te ciemne i zimowe wieczory.
Pobudźcie swoją wyobraźnię, przygotujcie mus - a co z nim zrobicie dalej?
To zależy już tylko od Was (albo od nieoczekiwanych gości, którzy właśnie wpadli z wizytą...).
Chociaż jabłka dostępne są przez cały rok, to gotowy i samodzielnie zrobiony mus znacznie przyspieszy każde jabłkowo-kulinarne przedsięwzięcie. 

Zatem, do dzieła! :-)



Potrzebujemy:


  • 2 kg jabłek
  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki cukru
  • sok z cytryny (ewentualnie)
  • cynamon (ewentualnie)
Ilość cukru i soku z cytryny podaję orientacyjnie. Najlepiej dodawać po trochu i w razie konieczności dosypać cukru ciut więcej. Do mojego musu użyłam 3 łyżeczek cukru i ani kropli soku z cytryny - wyszły kwaskowate, ale dla mnie idealne! :-) 

Krok po kroku:


  1. Jabłka myjemy, obieramy, wycinamy gniazda nasienne i kroimy w mniejsze kawałki, przekładamy do garnka, zalewamy wodą i dusimy na małym ogniu.
  2. Stopniowo dodajemy cukier, sok z cytryny i cynamon. W razie konieczności podlewamy jeszcze niewielką ilością wody.
  3. Jabłka często mieszamy żeby uniknąć ich przypaleniu i aby przyspieszyć ich rozpad.
  4. Gdy jabłka już zupełnie rozpadną się i przybiorą konsystencję musu (można użyć blendera), przekładamy je do wyparzonych wcześniej słoików, zakręcamy i odstawiamy do góry dnem do wystudzenia.
  5. Przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu.
  6. Smacznego! :-)


Jesienne słodkości!

12 lipca

Konfitura truskawkowa dla leniuchów :)

Konfitura truskawkowa dla leniuchów :)
Gdy tylko na polach (i w sklepach) pojawiają się truskawki,
w moim życiu zaczyna się prawdziwa truskawkowa rewolucja,
która w tym roku postanowiłam zamknąć w słoiczkach :)
Dzisiaj coś dla Leniuchów :)
Czyli ekspresowa konfitura - idealna na osłodę każdej pory dnia i... nocy! :)




Potrzebujemy:

  • 1 kg truskawek
  • 250 g cukru (lub więcej jeśli lubicie baaaardzo słodkie konfitury)
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 opakowanie fixu do konfitur

Krok po kroku:
  1. Truskawki myjemy, wybieramy tylko te jędrne i nienapsute, szypułkujemy i kroimy na ćwiartki.
  2. Truskawki wrzucamy do garnka i zasypujemy cukrem - odstawiamy na 20-30 minut (jeśli jesteśmy mniejszymi leniuchami to na dłużej :)).
  3. Całość mieszamy z fixem, zagotowujemy i cały czas mieszamy. Doprawiamy sokiem z cytryny.
  4. Trzymamy na ogniu kilka minut, aż konfitura osiągnie pożądaną gęstość.
  5. Gorącą konfiturę przekładamy do wcześniej wyparzonych i wysuszonych słoiczków, zakręcamy i odstawiamy do góry dnem aż wystygną.
  6. Smacznego! :)

Życzę Wam żeby chociaż jeden mały słoiczek został Wam na zimę - chociaż wiem, że to nie będzie takie łatwe ;)





01 sierpnia

Kiszone ogórki

Kiszone ogórki
Korzystając z trwającego sezonu ogórkowego,
oczywiście musieliśmy je zawekować! 
Kiszone ogórki, to coś, co Polacy lubią (najbardziej?)! 
My również wyposażyliśmy się odpowiednio i zakisiliśmy co nieco :-)  
To wersja na łagodnie, chociaż z dosyć dużą ilością czosnku,
ale przez to będą na pewno bardziej aromatyczne! :-) 
Z całą pewnością jeszcze w Naszej kuchni powstanie wiele innych przetworów.

Kto wie, może nawet jakiś przetrwa do zimy? :-) 




Potrzebujemy:
  • 1,5 kg ogórków
  • 2,5 l wrzątku
  • pęczek kwiatów kopru włoskiego
  • czosnek (u nas 1,5 główki)
  • 2 łyżki soli niejodowanej
  • mała garść gorczycy

Krok po kroku: 
  1. Słoik myjemy i wyparzamy.
  2. Przygotowujemy kwiaty kopru włoskiego. Część układamy na dnie słoika.
  3. Czosnek obieramy, ewentualnie kroimy ząbki na mniejsze kawałki.
  4. Ogórki myjemy i osuszamy, następnie ciasno układamy je w słoiku.
  5. Układamy kwiaty kopru i czosnek między ogórkami.
  6. Gotujemy wodę i rozpuszczamy w niej sól.
  7. Zalewamy wrzątkiem ogórki w słoiku, na wierz układamy jeszcze pozostałe kwiaty kopru, czosnek oraz gorczycę.
  8. Zakręcamy dokładnie słoik i odstawiamy w ciemne i suche miejsce.
  9. Cierpliwie czekamy na pożądany efekt :-)
  10. Smacznego! :-)


 
 
 

  





Copyright © Kuchnia pełna serca... , Blogger