Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mleko skondensowane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mleko skondensowane. Pokaż wszystkie posty

12 sierpnia

Tort ananasowy

Tort ananasowy
Dla szczególnych osób w naszym życiu chcemy przygotować coś wyjątkowego.
Dlatego na urodziny mojego Taty chciałam upiec tort,
który będzie inny, niż te, które dotychczas jadł.
Myślę, że sprostałam temu zadaniu,
a tort zniknął do ostatniego okruszka! 😊
A Wy mieliście już okazję jeść tort... ananasowy? 😁

Inspiracja: Moje Wypieki.

Potrzebujemy (forma 35 x 25 cm):
Biszkopt:
  • 8 jajek
  • 200 g cukru
  • 200 g mąki pszennej
  • 66 g mąki ziemniaczanej
Frużelina:
  • 1 puszka ananasów
  • 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej + 2 łyżki wody
  • 1,5 łyżeczki żelatyny + 2 łyżki wody
Krem:
  • 500 g mascarpone
  • 250 g zimnego słodzonego mleka skondensowanego
Nasączenie:
  • 1/2 szklanki syropu ananasowego z puszki
  • 1/3 szklanki wody
Dodatkowo:
  • 400 g śmietany 30-36%
  • 250 g mascarpone
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 3 opakowania galaretki o smaku pinacolady (polecam Wodzisław) + 600 ml wrzącej wody
Krok po kroku:
  1. Biszkopt: piekarnik rozgrzewamy do 170°C. Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę po łyżce dodając cukru. Gdy piana będzie puszysta i lśniąca a cały cukier zostanie roztarty, dodajemy po kolei żółtka i jeszcze chwilę miksujemy. Mąki przesiewamy i partiami dodajemy do masy jajecznej, całość mieszamy szpatułką lub łyżką. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia. Biszkopt pieczemy przez 35-40 minut (u mnie po 35 minutach był już gotowy). Upieczony biszkopt od razu wyciągamy z piekarnika i upuszczamy go w formie z wysokości ok. 30-40 cm i odstawiamy do wystudzenia.
  2. Frużelina: ananasa odsączamy zachowując zalewę. Zalewę przelewamy do garnuszka. Ananasa kroimy w kostkę i dodajemy do garnuszka. Żelatynę zalewamy zimną wodą i odstawiamy do napęcznienia. Zagotowujemy całość, po chwili dodajemy mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w dwóch łyżkach wody. Ponownie zagotowujemy i zestawiamy z ognia. Dodajemy żelatynę i mieszamy dokładnie, aż żelatyna się rozpuści. Studzimy, a gdy frużelina będzie już chłodna chowamy do lodówki.
  3. Galaretka: galaretkę rozpuszczamy w 600 ml wrzącej wody, mieszamy dokładnie i studzimy.
  4. Krem: zimne mascarpone i zimne mleko skondensowane przekładamy do miski, miksujemy na wysokich obrotach, aż uzyskam gęsty krem.
  5. Wierzch i boki tortu: ubijamy bitą śmietanę i mascarpone na sztywny krem, w międzyczasie dosypujemy cukier puder do smaku.
  6. Składanie tortu: upieczony i dobrze wystudzony biszkopt kroimy na trzy blaty. Pierwszy blat układamy na paterze i wykładamy na niego tężejącą galaretkę, od razu wykrywamy drugim blatem. Wierzch biszkoptu nasączamy delikatnie syropem ananasowym i wodą. Na drugi blat wykładamy całą frużelinę ananasową i cały krem z mascarpone i mleka skondensowanego. Przykrywamy trzecim blatem i nasączamy go resztą ponczu. Wierzch i boki tortu smarujemy bitą śmietaną z mascarpone i dowolnie dekorujemy (u mnie wiórki kokosowe i owoce: borówki, maliny i jeżyny). Tort chłodzimy przez 12 godzin w lodówce.
  7. Smacznego! :-)
Dobre rady:
  • Biszkopt i frużelinę najlepiej zrobić dzień przed składaniem tortu
  • Gdy frużelina bardziej stężeje w lodówce, wystarczy dodać łyżkę gorącej wody i wymieszać
  • Słodzone mleko skondensowane musi być schłodzone - najlepiej włożyć je do lodówki najpóźniej 24 godziny przed ubijaniem kremu
  • Tort ten można zrobić z innymi owocami i galaretkami - możliwości jest bez liku! :-)




04 stycznia

Likier karmelkowy (TM)

Likier karmelkowy (TM)
Często podejmując gości podajemy im ciasto czy jakieś przekąski.
Proponuję - szczególnie w karnawale - zaskoczyć swoich bliskich
i podać na stół własnoręcznie przygotowany likier.
Dzisiaj proponuję Wam likier karmelkowy na bazie mlecznych cukierków.
Smak tych karmelków pamiętam z dzieciństwa,
dziś chcąc dodać mu ciut ostrzejszego smaku, 
proponuję przygotować właśnie likier.
Można go podawać w kieliszkach, ale i polewać nim desery czy lody.
Schłodzony smakuje wyśmienicie!


Potrzebujemy (na ok. 500 ml likieru):
  • 250-300 g mlecznych karmelków
  • 250 ml mleka skondensowanego niesłodzonego (lub więcej jeśli nie lubicie mocnych likierów)
  • 150-250 ml wódki (lub spirytusu)
  • 2 żółtka
Krok po kroku - przepis tradycyjny:
  1. Karmelki przekładamy do malaksera i rozdrabiamy je na proszek.
  2. Uzyskany proszek przekładamy do naczynia wraz z mlekiem skondensowanym i żółtkami. Naczynie ustawiamy na innym naczyniu wypełnionym gorącą wodą - tak aby górne naczynie nie dotykało wody i w kąpieli wodnej dokończymy nasz likier. Lekko podgrzewając ubijamy mleko i żółtka (można mikserem lub ręczną trzepaczką) przez około 5-7 minut, aż masa zgęstnieje.
  3. Po tym czasie dolewamy wódkę i nadal ubijamy likier na parze przez kolejne 5-7 minut.
  4. Po tym czasie likier przelewamy do butelek, studzimy a następnie schładzamy i przechowujemy w lodówce.
  5. Smacznego! :)

Krok po kroku - przepis na Thermomix/Monsiuer Cuisine:
  1. Karmelki wkładamy do naczynia miksującego i rozdrabiamy je na proszek 15 sek/obr.10. Kopystką ściągamy proszek na dno naczynia.
  2. Dodajemy mleko skondensowane i żółtka. Podgrzewamy 5 min/70ºC/obr.3.
  3. Dodajemy wódkę i podgrzewamy kolejne 5min/70ºC/obr.3.
  4. Po tym czasie likier przelewamy do butelek, studzimy a następnie schładzamy i przechowujemy w lodówce.
  5. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Podczas przygotowania - szczególnie, gdy robicie to pierwszy raz - kontrolujcie smak likieru - tak, żeby Wam odpowiadał - można dodać więcej mleka lub mniej wódki.
  • Po schłodzeniu na wierzchu likieru może unosić się pianka - po wymieszaniu wszystko wróci do normy :)
  • Likier można przechowywać w lodówce do tygodnia - jeśli uda się komuś przechować go dłużej w dobrym stanie - proszę o wiadomość! :)




Copyright © Kuchnia pełna serca... , Blogger