Ugotuj i przetestuj!

środa, 15 sierpnia 2018

Jeśli chcecie urozmaicić rodzinne imprezy czy grille,
to koniecznie wypróbujcie przepis na ten chlebek.
Pyszny, puszysty, łatwy w przygotowaniu
z dodającym mu charakteru ziołowym masełkiem.
Robi się go ekspresowo, więc nawet możecie o zrobić na śniadanie 😊


Potrzebujemy:
  • 600 g mąki pszennej
  • 300 ml ciepłej wody
  • 40 g drożdży
  • 40 g oleju
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczkę cukru
Dodatkowo:
  • 120 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 cebulę
  • 3-4 ząbki czosnku (lub więcej)
  • pęczek pietruszki
  • 1/2 łyżeczki soli
Krok po kroku - przepis tradycyjny:
  1. Cebulę i czosnek obieramy, przekładamy wraz z umytą i osuszoną natką do malaksera i miksujemy razem, aż składniki się rozdrobnią. Dodajemy masło i jeszcze chwilkę miksujemy razem.
  2. Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy razem - można użyć robota - aż powstanie elastyczne ciasto, które nie będzie lepiło się do rąk.
  3. Ciasto wyciągamy z miski, wałkujemy na prostokąt o wymiarach ok. 30x40 cm i grubości ok. 0,5 cm.
  4. Ciasto smarujemy masłem ziołowym zostawiając ok. 1 cm brzegi.
  5. Ciasto kroimy w poprzek na ok. 5 cm pasy i zwijamy je w harmonijkę, a następnie wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
  6. Piekarnik rozgrzewamy do 200°C. W tym czasie zostawiamy chlebek do lekkiego podrośnięcia.
  7. Gdy piekarnik się nagrzeje, wkładamy do niego formę z chlebkiem i pieczemy przez 30-35 minut. U mnie wystarczyło 30 minut.
  8. Smacznego! :-)
Krok po kroku - przepis na Thermomix/Monsieur Cousine:
  1. Wszystkie składniki na ciasto wkładamy do naczynia miksującego i wyrabiamy przez 2 minuty/interwał.
  2. Ciasto wyciągamy z naczynia i przekładamy na stolnicę. 
  3. Naczynie myjemy i wkładamy do niego obraną cebulę i czosnek oraz umytą i osuszoną natkę pietruszki. Rozdrabniamy 8s/obr.5. Zgarniamy wszystko na dno naczynia i dodajemy masło oraz sól i miksujemy 15s/ob. 5.
  4. Ciasto wałkujemy na prostokąt o wymiarach ok. 30x40 cm i grubości ok. 0,5 cm i smarujemy masłem ziołowym, zostawiając margines ok. 1 cm.
  5. Ciasto kroimy w poprzek na ok. 5 cm pasy i zwijamy je w harmonijkę, a następnie wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
  6. Piekarnik rozgrzewamy do 200°C. W tym czasie zostawiamy chlebek do lekkiego podrośnięcia.
  7. Gdy piekarnik się nagrzeje, wkładamy do niego formę z chlebkiem i pieczemy przez 30-35 minut. U mnie wystarczyło 30 minut.
  8. Smacznego! :-)



niedziela, 12 sierpnia 2018

Dla szczególnych osób w naszym życiu chcemy przygotować coś wyjątkowego.
Dlatego na urodziny mojego Taty chciałam upiec tort,
który będzie inny, niż te, które dotychczas jadł.
Myślę, że sprostałam temu zadaniu,
a tort zniknął do ostatniego okruszka! 😊
A Wy mieliście już okazję jeść tort... ananasowy? 😁

Inspiracja: Moje Wypieki.

Potrzebujemy (forma 35 x 25 cm):
Biszkopt:
  • 8 jajek
  • 200 g cukru
  • 200 g mąki pszennej
  • 66 g mąki ziemniaczanej
Frużelina:
  • 1 puszka ananasów
  • 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej + 2 łyżki wody
  • 1,5 łyżeczki żelatyny + 2 łyżki wody
Krem:
  • 500 g mascarpone
  • 250 g zimnego słodzonego mleka skondensowanego
Nasączenie:
  • 1/2 szklanki syropu ananasowego z puszki
  • 1/3 szklanki wody
Dodatkowo:
  • 400 g śmietany 30-36%
  • 250 g mascarpone
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 3 opakowania galaretki o smaku pinacolady (polecam Wodzisław) + 600 ml wrzącej wody
Krok po kroku:
  1. Biszkopt: piekarnik rozgrzewamy do 170°C. Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę po łyżce dodając cukru. Gdy piana będzie puszysta i lśniąca a cały cukier zostanie roztarty, dodajemy po kolei żółtka i jeszcze chwilę miksujemy. Mąki przesiewamy i partiami dodajemy do masy jajecznej, całość mieszamy szpatułką lub łyżką. Ciasto przelewamy do formy, której dno wykładamy papierem do pieczenia. Biszkopt pieczemy przez 35-40 minut (u mnie po 35 minutach był już gotowy). Upieczony biszkopt od razu wyciągamy z piekarnika i upuszczamy go w formie z wysokości ok. 30-40 cm i odstawiamy do wystudzenia.
  2. Frużelina: ananasa odsączamy zachowując zalewę. Zalewę przelewamy do garnuszka. Ananasa kroimy w kostkę i dodajemy do garnuszka. Żelatynę zalewamy zimną wodą i odstawiamy do napęcznienia. Zagotowujemy całość, po chwili dodajemy mąkę ziemniaczaną rozpuszczoną w dwóch łyżkach wody. Ponownie zagotowujemy i zestawiamy z ognia. Dodajemy żelatynę i mieszamy dokładnie, aż żelatyna się rozpuści. Studzimy, a gdy frużelina będzie już chłodna chowamy do lodówki.
  3. Galaretka: galaretkę rozpuszczamy w 600 ml wrzącej wody, mieszamy dokładnie i studzimy.
  4. Krem: zimne mascarpone i zimne mleko skondensowane przekładamy do miski, miksujemy na wysokich obrotach, aż uzyskam gęsty krem.
  5. Wierzch i boki tortu: ubijamy bitą śmietanę i mascarpone na sztywny krem, w międzyczasie dosypujemy cukier puder do smaku.
  6. Składanie tortu: upieczony i dobrze wystudzony biszkopt kroimy na trzy blaty. Pierwszy blat układamy na paterze i wykładamy na niego tężejącą galaretkę, od razu wykrywamy drugim blatem. Wierzch biszkoptu nasączamy delikatnie syropem ananasowym i wodą. Na drugi blat wykładamy całą frużelinę ananasową i cały krem z mascarpone i mleka skondensowanego. Przykrywamy trzecim blatem i nasączamy go resztą ponczu. Wierzch i boki tortu smarujemy bitą śmietaną z mascarpone i dowolnie dekorujemy (u mnie wiórki kokosowe i owoce: borówki, maliny i jeżyny). Tort chłodzimy przez 12 godzin w lodówce.
  7. Smacznego! :-)
Dobre rady:
  • Biszkopt i frużelinę najlepiej zrobić dzień przed składaniem tortu
  • Gdy frużelina bardziej stężeje w lodówce, wystarczy dodać łyżkę gorącej wody i wymieszać
  • Słodzone mleko skondensowane musi być schłodzone - najlepiej włożyć je do lodówki najpóźniej 24 godziny przed ubijaniem kremu
  • Tort ten można zrobić z innymi owocami i galaretkami - możliwości jest bez liku! :-)




sobota, 21 lipca 2018

Przyśnił mi się taki torcik,
którego jeszcze nigdzie nie widziałam, ani nie jadłam.
Marzenia trzeba spełniać, więc zabrałam się do dzieła
i tak oto powstał tort z borówkami amerykańskimi.
Pyszny, lekki, odpowiednio słodki - jak dla mnie bomba! 😍

Potrzebujemy (tortownica 18-20 cm):
Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 130 g cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 33 g mąki ziemniaczanej
Krem śmietanowy:
  • 330 ml śmietanki 30%
  • 250 g mascarpone
  • 2-3 łyżki cukru pudru (lub więcej do smaku)
  • 150 g borówek amerykańskich
Dodatkowo:
  • 1 galaretka jagodowa lub o smaku owoców leśnych
  • 1 szklanka wrzącej wody
  • 200 g borówek amerykańskich
Krok po kroku:
  1. Biszkopt: oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodając cukier łyżka po łyżce. Gdy cukier zupełnie się rozetrze dodajemy po kolei żółtka i krótko miksujemy. Następnie dodajemy przesiane mąki i delikatnie mieszamy je z masą jajeczną - najlepiej za pomocą szpatułki. Gotowe ciasto wylewamy do formy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170º C, pieczemy 35-40 minut. Po 35 minutach otwieramy piekarnik i sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto się już upiekło - jeśli tak, wyciągamy je i z wysokości ok. 30 cm upuszczamy np. na podłogę. Następnie odstawiamy ciasto do zupełnego wystudzenia.
  2. Galaretkę zalewamy szklanką wrzącej wody, dokładnie mieszamy aż do jej rozpuszczenia i odstawiamy do wystudzenia. Do zimnej ale wciąż płynnej galaretki dodajemy umyte i wysuszone borówki, mieszamy. 
  3. Krem: Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem, po czym partiami dodajemy mascarpone. 
  4. Składanie: Biszkopt tniemy na trzy blaty. Pierwszy blat kładziemy na dnie tortownicy, wykładamy tężejącą galaretkę z borówkami i nakładamy drugi blat. Do połowy masy śmietanowej dodajemy borówki i dokładnie mieszamy. Wykładamy tę część masy na biszkopt i przykrywamy trzecim blatem. Pozostałą masą smarujemy wierzch tortu (zostawiamy część do posmarowania boków tortu). Schładzamy w lodówce przez godzinę. Ostrożnie wyjmujemy tort z tortownicy i resztą kremu smarujemy boki tortu. 
  5. Dowolnie dekorujemy i schładzamy tort w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej całą noc.
  6. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Tort udekorowałam polewą czekoladową - przygotowujemy ją w proporcjach 1:1 ze śmietanką 30-36% - śmietankę podgrzewamy i dodajemy połamaną na kawałeczki czekoladę (u mnie biała i barwniki). Mieszamy i studzimy. Gdy polewa jest letnia i wciąż płynna polewamy nią dobrze schłodzony tort.






Zapraszam również do spróbowania innych moich TORTÓW - KLIK! 😍


 


poniedziałek, 16 lipca 2018

Czasem zdarza się tak, że przetrzymamy banany zbyt długo.
Ciemnieją i mają nieapetyczny wygląd.
Co z nimi zrobić?
Absolutnie nie wyrzucać! A zrobić przepyszny chlebek bananowy!
Chlebek bananowy jest łatwy w przygotowaniu jak muffinki 😊
Suche składniki mieszamy z mokrymi, przelewamy do foremki
i pieczemy wciągając w nozdrza cudowny bananowy zapach! 😍
Pamiętajcie - im ciemniejsze banany, tym więcej zawierają cukru
i tym bardziej nadają się do wypieków!
Potrzebujemy (na małą keksówkę):
  • 2 banany (najlepiej bardzo dojrzałe)
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanka cukru (ja zastąpiłam fruktozą)
  • 1/3 szklanki oleju
  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki sody
  • szczypta soli
Krok po kroku:
  1. Piekarnik rozgrzewamy do 150ºC.
  2. Banany obieramy, przekładamy do miski i rozgniatamy widelcem
  3. Dodajemy jajka, olej i razem mieszamy.
  4. Mąkę przesiewamy do drugiej miski, dodajemy cukier, sodę i sól.
  5. Mokre składniki mieszamy z suchymi. Najlepiej zrobić to trzepaczką lub łyżką.
  6. Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
  7. Pieczemy 45 minut.
  8. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Ciasto będzie smakowało cudownie, gdy dodamy do niego garść posiekanych orzechów włoskich.
  • Chlebek bananowy idealnie sprawdzi się jako drugie śniadanie - z twarogiem i domowej roboty dżemem smakuje wyśmienicie!




środa, 11 lipca 2018

 Pyszny i bardzo prosty deser w pucharku czeka dzisiaj na Was :)
Uwielbiam takie desery właśnie za łatwość przygotowania.
Gdy nie chce się stać w upalne dni przy piekarniku,
zimny deserek w pucharku jest idealnym rozwiązaniem!
Zapraszam! 😍


Potrzebujemy (na 2 porcje):

  • 250 ml śmietanki 30%
  • 150 g malin (kilka odłożyć do dekoracji)
  • 4 łyżki cukru pudru (lub więcej)
  • kilka dowolnych wafelków
  • listki mięty (opcjonalnie)
Krok po kroku:
  1. Wafelek rozdrabiamy w blenderze. 3/4 ilości wsypujemy na dno pucharka.
  2. Maliny z 2 łyżkami cukru pudru (lub więcej, w zależności od kwaśności malin i Waszego gustu) rozdrabiamy w blenderze na mus.
  3. Śmietankę ubijamy z 2 łyżkami cukru pudru na gęstą masę.
  4. Na warstwę wafelków dodajemy połowę musu malinowego, a następnie połowę śmietany, resztę musu malinowego i na wierzch znów śmietanę.
  5. Wierzch dekorujemy pozostałymi wafelkami, malinami i opcjonalnie listkami mięty.
  6. Schładzamy w lodówce przez co najmniej godzinę.
  7. Smacznego! :)
Dobre rady:
  1. Deser można trzymać w lodówce przez maksymalnie 3 dni. W tym czasie jednak maliny zabarwią śmietanę i jej część będzie różowa - ładnie to wygląda i nadal dobrze smakuje :)





wtorek, 3 lipca 2018

W ubiegłym roku zrobiłam na próbę dwa słoiki,
ale wiem, że to nie był do końca ten smak, o który mi chodziło.
 W tym roku pokombinowałam i mogę Wam przedstawić
przepis na idealne ogórki kanapkowe!
Nie za ostre, nie za słodkie - bombowe! :)
Należy tylko znaleźć odpowiednie ogórki i do dzieła! 
Warto, uwierzcie!

Potrzebujemy (porcja na 3 duże słoiki 0,9l):
  • 1 kg ogórków 
  • 6 szklanek wody
  • 1,5 szklanki octu
  • 1,5 szklanki cukru
  • 2 łyżki curry
  • 2 łyżki kurkumy
  • 3 łyżki soli
  • 1 łyżka pieprzu ziarnistego
  • 1 łyżka ziela angielskiego
Krok po kroku:
  1. Słoiki i zakrętki wyparzamy, dokładnie suszymy.
  2. Ogórki myjemy i kroimy wzdłuż na plasterki. Układamy je w miarę ciasto w słoikach.
  3. Do garnka przelewamy wodę, ocet, dodajemy cukier, pieprz, ziele, kurkumę, curry i sól. Całość zagotowujemy (mieszamy do rozpuszczenia cukru).
  4. Gorącą zalewą zalewamy ogórki w słoikach i zakręcamy.
  5. Słoiki przekładamy do garnka wyłożonego ściereczką, zalewamy wodą i gotujemy przez 15 minut (liczymy od czasu zagotowania się wody w garnku), skórka ogórków powinna zmienić kolor na jasnozielony, żółtawy.
  6. Po tym czasie słoiki wyciągamy z wody, dokręcamy zakrętki i przekładamy na blat zakrętkami do dołu. Przykrywamy ręcznikiem i zostawiamy do wystudzenia.
  7. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Ogórki są gotowe do jedzenia po 24 godzinach, ja jednak zwykle zostawiam je w spokoju na co najmniej tydzień.
  • Otwarte słoiki z ogórkami przechowujemy w lodówce - wtedy są jeszcze lepsze! :-)
  • Ogórki z tego przepisu używam na kanapki, ale i do sałatek i past np. rybnych.
  • Najlepiej użyć dużych ogórków gruntowych, u mnie zwanych sałatkowymi.



piątek, 29 czerwca 2018

 Mam dla Was sałatkę, która jest tak pożywna,
że idealnie sprawdzi się jako drugie śniadanie w pracy :)
Są tu makaron (u mnie nowe odkrycie - makaron bezglutenowy),
suszone pomidory, rukola, kukurydza, słonecznik i pesto,

no i przyprawy.
Nic, tylko zapakować w pudełko i w drogę! :)


Potrzebujemy (porcja dla 2-3 osób):
  • 250 g makaronu - u mnie bezglutenowe rurki
  • pół słoika suszonych pomidorów
  • pół puszki kukurydzy
  • dwie garście rukoli
  • garść łuskanych ziaren słonecznika
  • 2-3 łyżki pesto zielonego lub czerwonego (u mnie zielone)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
Krok po kroku:
  1. Makaron gotujemy al dente, zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odsączamy z wody i zostawiamy do ostudzenia. Przestygnięty makaron dokładnie mieszamy z pesto.
  2. Pomidory odsączamy z oleju, kroimy w większe kawałki.
  3. Słonecznik podprażamy przez chwilę na suchej patelni i odstawiamy do ostudzenia.
  4. Kukurydzę odsączamy z zalewy.
  5. Czosnek przeciskamy przez praskę.
  6. Makaron z pesto mieszamy z suszonymi pomidorami, kukurydzą, słonecznikiem i czosnkiem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
  7. Chłodzimy w lodówce.
  8. Smacznego! :)








czwartek, 28 czerwca 2018

Co przygotować, gdy ktoś rano zapowiada się
na popołudniową kawę czy herbatę?
Najlepiej biszkoptową tartę z bitą śmietaną i owocami! 💜
Jest szybka i prosta w przygotowaniu,
a składniki na biszkopt zazwyczaj mamy w domu :)
Tartę można udekorować owocami - jak ja borówkami
lub wiórkami czekolady, lentylkami, bakaliami,
a w zasadzie wszystkim, na co tylko mamy ochotę!
Do dzieła! :)


Potrzebujemy (forma do tarty o średnicy 28 cm):
Ciasto:
  • 4 jajka
  • 125 g mąki pszennej
  • 120 g cukru pudru
  • 1/3 szklanki oleju
Dodatkowo:
  • ulubiony dżem
  • 250 ml śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ulubione owoce
  • 1 kostkę czekolady
Krok po kroku:
  1. Formę do tarty smarujemy olejem i wysypujemy kaszą manną (lub bułką tartą).
  2. Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.
  3. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodajemy po łyżce cukier puder.
  4. Do białek dodajemy żółtka i całość mieszamy szpatułką lub łyżką. Partiami dodajemy przesianą mąkę i całość delikatnie mieszamy. Na koniec dodajemy olej i mieszamy, aż się wchłonie.
  5. Ciasto przelewamy do formy, wygładzamy wierzch i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 30 minut. Upieczony biszkopt wyciągamy z piekarnika i odkładamy do całkowitego wystygnięcia.
  6. Zimny biszkopt ostrożnie wyciągamy z formy i odwracamy go do góry nogami (odwrotnie niż ciasto do tarty).
  7. Wklęsłą część ciasta smarujemy dżemem.
  8. Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Całość przekładamy na dżem.
  9. Dekorujemy ulubionymi owocami (u mnie borówki i liofilizowane maliny) i wiórkami czekoladowymi.
  10. Ciasto przechowujemy w lodówce.
  11. Smacznego! :)



niedziela, 24 czerwca 2018

Gdy tylko zobaczyłam te piękne poziomki w ogródku Rodziców,
od razu pomyślałam o jakiejś smakowitej tarcie.
A gdy Tata przyniósł mi jeszcze czarne maliny,
to już w mojej głowie zupełnie zrodził się na nią pomysł :)
Kruche migdałowe ciasto, malinowa frużelina,
krem z białej czekolady, odrobina, prawie niesłodkiej bitej śmietany
i owoce ogrodowe to połączenie dla mnie wyśmienite!
Koniecznie spróbujcie sami
- mało pracy, a efekt znakomity! :)


Potrzebujemy (forma na tartę o średnicy do 28 cm):
Ciasto kruche:
  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g zimnego masła
  • 50 g zmielonych migdałów
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 zółtko
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany (u mnie 18%)
  • 2-3 łyżki zimnej wody
Krem z białej czekolady:
  • 150 g białej czekolady
  • 75 ml śmietanki 30%
  • 1,5 łyżki masła
Dodatkowo:
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • frużelina lub dżem malinowy
  • dowolne owoce
  • listki mięty do dekoracji (opcjonalnie)
Krok po kroku:

  1. Mąkę i cukier puder przesiewamy do miski, dodajemy sól i zmielone migdały.
  2. Dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki zimne masło i rozkruszamy je w placach, po czym dodajemy śmietanę, wodę i szybko zagniatamy ciasto.
  3. Formujemy kulę, zawijamy ją w folię spożywczą i chowamy do lodówki na co najmniej godzinę.
  4. Po tym czasie ciastem dokładnie wylepiamy formę do tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180°C i pieczemy ok. 18-20 minut, aż ciasto się zarumieni. Upieczone ciasto odstawiamy do przestudzenia.
  5. Krem z białej czekolady: czekoladę łamiemy na kawałeczki, przekładamy do miski, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gdy czekolada się roztopi, miskę zdejmujemy z kąpieli wodnej i dodajemy masło. Całość mieszamy do rozpuszczenia masła i odstawiamy na chwilę do lekkiego przestudzenia.
  6. Zimne ciasto smarujemy frużeliną malinową i polewamy ciepłym (ale nie gorącym!) kremem czekoladowym. Odstawiamy na 30-60 minut do całkowitego ostudzenia.
  7. Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem na sztywną masę. Wykładamy na warstwę czekoladową lub ozdobną tylką tworzymy wzorki.
  8. Na wierzchu układamy owoce i ewentualnie listki mięty.
  9. Tartę chłodzimy w lodówce przez 2-3 godziny.
  10. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Aby tarta lepiej się kroiła, warto ją wyciągnąć na 10 minut przed podaniem
  • Do dekoracji możemy użyć dowolnych owoców - proponuję wykorzystać te sezonowe :)




sobota, 23 czerwca 2018

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego w sklepach nie ma tuńczyka w pomidorach?
Hmm.. czyżby to nie było dobre połączenie?
Nie byłabym sobą, gdybym tego nie sprawdziła! :)
Moim zdaniem wyszło całkiem zgrabne danie,
w którym tuńczyk absolutnie nie dominuje,
wręcz jest mało wyczuwalny
- można więc śmiało przemycić go w diecie dzieci
i osób, które za rybami nie przepadają:)

Potrzebujemy:
  • 1 puszkę tuńczyka w oleju
  • 1 cebulę
  • 3-4 ząbki czosnku (lub mniej)
  • 1 papryczkę chilli (lub wersję sproszkowaną)
  • 2 pomidory
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • olej
  • makaron spaghetti (u mnie po raz pierwszy bezglutenowy)
Krok po kroku:
  1. Makaron gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Polecam makaron ugotowany al dente :)
  2. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki.
  3. Na rozgrzanym oleju podsmażamy cebulę, po chwili dodajemy czosnek i pokrojoną w paseczki papryczkę chilli (lub chilli w proszku - ok. 1 łyżeczki).
  4. Pomidory myjemy i kroimy w kostkę. Przekładamy do cebuli i dusimy, aż pomidory się rozpadną.
  5. Natkę siekamy, część odstawiamy do dekoracji, resztę dodajemy do dania.
  6. Gdy sos będzie już gęstniał dodajemy tuńczyka razem z olejem. Całość mieszamy, doprawiamy pieprzem i ewentualnie solą (ja nie soliłam).
  7. Makaron odcedzamy i przekładamy do sosu. Całość mieszamy i od razu wykładamy na talerze. Posypujemy wierzch natką.
  8. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • Proszę się nie obawiać, że smak czy zapach ryby będzie bardzo wyczuwalny, bo tak nie będzie :)
  • Pierwszy raz przyrządzałam i jadłam makaron bezglutenowy i póki co, widzę same jego zalety - warto spróbować :)


poniedziałek, 18 czerwca 2018

Jak wykorzystać serek wiejski,
gdy nie mamy ochotę wyjeść go po prostu łyżeczką?
Najlepiej zrobić placuszki!
Proste i szybkie w przygotowaniu,
idealny pomysł na pożywne i ciepłe śniadanie.
Polecam! :)


Potrzebujemy (porcja dla 2 osób):
  • 1 opakowanie serka wiejskiego - 250 g
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 1-2 łyżki cukru (u mnie fruktoza)
  • 3 łyżki mleka
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Krok po kroku:
  1. Oddzielamy biało od żółtka. Białko ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Odstawiamy.
  2. Żółtko, serek wraz ze śmietanką, cukier (fruktozę), mleko i mąkę mieszamy łyżką do powstania jednolitej masy.
  3. Dodajemy białko i delikatnie mieszamy.
  4. Smażymy na tłuszczu (u mnie olej kokosowy) na rumiano z dwóch stron.
  5. Podajemy z owocami, dżemami, konfiturami lub czekoladą.
  6. Smacznego! :)
Dobre rady:
  • placuszki można również smażyć na patelni bez dodatku tłuszczu. Wystarczy do ciasta dodać łyżkę oleju. Dla mnie jednak takie placuszki są suche i mniej smaczne.



Polecam również inne placuszki śniadaniowe: